AKTUALNOŚCI SPORT GALERIA HISTORIA LINKI KONTAKT

INDEX

WERSJA ANGIELSKA W. ANGIELSKA

WERSJA NIEMIECKA W. NIEMIECKA

Nazwa "Sławięcice"

Założenie Sławięcic

Założenie miasta książęcego

Odebranie praw miejskich

Uprzemysłowienie

I Wojna Światowa

 

Zobacz też:

GALERIA

 

 

W  1902 r. dobra sławięcickie nabył Jakub H. hrabia Flemming (1667-1728), minister saski i polski, minister gabinetu króla Augusta II Mocnego,, ożeniony z księżniczką Rzdziłłówną, założyciel licznych zakładów przemysłowych. Inicjował budowę pierwszego na Górnym Śląsku wielkiego pieca uruchomionego w Trachach pod Gliwicami w 1705 r. Uchodzi on równicześnie za twórcę pierwszego magnackiego kompleksu przemysłowego. Wacław Długoborski pisał, żę Flemming na wzór króla Augusta II i saskich feudałów przystąpił do uprzemysłowienia dóbr sławięcickich. W 1709 r. założył wytwórnię mosiądzu w Kotlarni, wkrótce też powstały w tej miejscowości kuźnia miedzi, wytwórnia drutu, blachy i luster, a równocześnie założył w Blachowni wytwórnię białej i czarnej blachy. W Sławięcicach Flemming zbudował kosztem około 80 tys. florenów manufakturę luster, szkła i noży, następni wielki piec hutniczy i inne urządzenia. Jeszcze w 1710 r. założył manufakturę drucianą w Sławięcicach, wielki piec w Goszczycach i 5 świeżarek, z których dwie powstały dzięki przebudowie kuźnic. Tym imponującym przedsięwzięciem towarzyszyła eksploatacja rud darniowych w pobliżu Sośnicowic i zapewne też Sławięcic, mimo że wielkie piece wymagały dodawania wyższych gatunków rud sprowadzonych z kopalń bytomskich i tarnogórskich. Niepewne jest istnienie w Sławięcicahc w początkach XVIII wieku saliny, w któej wytwarzano sól z wody morskiej. Nie wiadomo, w jakim stopniu informacja ta jest prawdziwa i czy nie chodzi tu o zamierzenie Flemminga. W każdym razie, prócz wspaniałych zakładów i manufaktur, istniały w lasach sławięcickich smolarnie i dymarki. Dokument cesarza Karola VI z czerwca 1714 r. wzmiankował o produkcji smoły w Sławięcicach. Dla wytwórni mosiądzu i drutu w Kotlarni sprowadzano rudę galmanu z Szarleja, na co w 171 r. otrzymał Flemming zgodę cesarza Józefa. Historyk gospodarzy H. Fechner twierdził, że dla wytwórni mosiądzu importowano również rudę z Węgier, a inne artykuły potrzebne do jego produkcji z Czech, Saksonii i Styrii. Wielkie piece oraz zakłady produkcji blach i wyrobów miedzianych na terenie i w okolicach Sławięcic były nową formą techniki pozbawioną tu większych tradycji. Celem ich uchronienia i należytego prowadzenia Flemming sięgnął po obcą siłę roboczą; sprowadził pewną ilość majstrów i robotników z rodzimej Saksonii, z Turyngii, a nawet ze Styrii. Zakłady powstawały w rozległych lasach sławięcickich, w samych Sławięcicach, nad rzekami Bierawską i Kłodnicą, które zapewniały im energię wodną. Drzewo z lasów Flemminga dostarczało opału hutom. świeżarkom i innym zakładom. Dla robotników i majstrów sprowadzonych spoza Śląska wybudowano z biegiem czasu specjalne kolonie, jak na przykład pierwszą tego typu w Kotlarni. Podobnego typu kolonię założono później, bo w drugiej połowie XVIII wieku w pobliżu sławięcickich manufaktur, tj. na południe od Małej Wsi, w okolicach późniejszego szpitala. Dziś trudno ustalić ilu obcych specjalistów sprowadził Flemming do świeżo założonych zakładów.

 
 
 
 
 

Zapraszamy do reklamy na stronach serwisu